Miękki guzek, który pojawia się i znika
Pewnego dnia zauważasz na grzbiecie nadgarstka miękki, sprężysty guzek, którego wcześniej tam nie było. Możesz go delikatnie przesunąć palcem; czasem boli tylko przy nacisku, czasem wcale.
Bywa, że po jakimś czasie sam znika, a potem wraca w tym samym miejscu. To nie jest efekt stłuczenia czy obrzęk. To ganglion nadgarstka, zwany też torbielą galaretowatą.
Co się właściwie dzieje
Staw otacza torebka stawowa wypełniona płynem, który go nawilża i chroni przed tarciem. Czasem w tej torebce albo w pochewce ścięgna powstaje słabszy punkt, przez który płyn zaczyna się wypychać na zewnątrz, tworząc uwypuklenie jak dętka wyciskana przez pęknięcie w oponie – to taka przepuklina stawu. Płyn, który się w nim gromadzi, gęstnieje, aż robi się galaretowaty i tworzy sprężysty guzek pod skórą.
Dokładna przyczyna nie jest do końca znana, ale najczęściej wiąże się z przewlekłym przeciążeniem stawu: powtarzalną pracą ręką przy komputerze, graniem na instrumencie, częstym opieraniem nadgarstka. Może być również objawem większej lub mniejszej niestabilności nadgarstka czy uszkodzonych więzadeł. Najczęściej dotyczy kobiet między dwudziestym a pięćdziesiątym rokiem życia.
Po czym to rozpoznasz
- miękki, sprężysty guzek na grzbiecie albo dłoniowej stronie nadgarstka, który da się lekko przesunąć palcem,
- guzek czasem znika, a po jakimś czasie pojawia się ponownie w tym samym miejscu, często po przeciążeniu,
- dyskomfort albo ból przy oparciu się na ręce, na przykład podczas pompek albo pisania na klawiaturze,
- mrowienie albo osłabienie czucia w palcach, jeśli guzek uciska pobliski nerw.
Dlaczego nie warto z tym czekać
Sam ganglion zwykle nie jest groźny, ale rosnąc, może z czasem uciskać sąsiadujące struktury, ograniczając ruch i powodując drętwienie w ręce.
Guzek, który pojawił się po urazie z obrzękiem i ograniczeniem ruchu, wymaga różnicowania z innymi, poważniejszymi przyczynami, na przykład uszkodzeniem kości czy więzadeł nadgarstka. Bez badania nie da się tego stwierdzić „na oko”. Często ganglion bywa objawem różnych innych problemów z nadgarstkiem.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji i USG, które potwierdza, że to rzeczywiście ganglion, a nie inna zmiana, i pokazuje, z jaką strukturą, na przykład stawem lub pochewką ścięgna, jest połączony.
Jeśli guzek nie boli i nie ogranicza ruchu, najczęściej wystarczy obserwacja: część ganglionów ustępuje samoistnie, zwłaszcza gdy ograniczysz przeciążanie nadgarstka.
Gdy dokucza albo szybko rośnie, można go nakłuć i opróżnić z płynu pod kontrolą USG, choć guzek często odrasta, bo sama torebka i jego szypuła nadal pozostają na miejscu. Przy nawrotach, dużych rozmiarach albo ucisku na nerw usuwamy go operacyjnie razem z uszypułowaniem, z którego powstał, co znacznie zmniejsza ryzyko nawrotu w porównaniu z samą punkcją.
Cel jest jeden: nadgarstek bez nawracającej przepukliny.
Umów konsultację
Jeśli zauważyłeś u siebie taki guzek, zwłaszcza z towarzyszącymi objawami dodatkowymi, nie czekaj. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, co dokładnie to jest i powiemy, czy wystarczy obserwacja, czy potrzebne jest leczenie.

