Klatka piersiowa, która zmienia kształt w jednej chwili
Wyciskasz sztangę na ławce i nagle czujesz szarpnięcie oraz stłumiony „trzask”. Ramię traci siłę, a klatka piersiowa zaczyna puchnąć i sinieć.
Czasem to samo dzieje się przy podciąganiu na drążku albo gdy w kontakcie sportowym ktoś gwałtownie odciąga Ci ramię do tyłu. To nie zwykłe naciągnięcie mięśnia, które minie po dniu odpoczynku. To zerwanie przyczepu ramiennego mięśnia piersiowego większego.
Co się właściwie dzieje
Mięsień piersiowy większy biegnie od mostka i obojczyka do kości ramiennej, gdzie kończy się krótkim, mocnym ścięgnem. To ścięgno pracuje jak naciągnięta guma: im mocniej rozciągane pod obciążeniem, tym większe napięcie znosi w miejscu przyczepu. Gdy obciążenie jest zbyt duże, a mięsień maksymalnie rozciągnięty, guma nie pęka w środku, tylko urywa się tam, gdzie jest przymocowana: ścięgno odrywa się od kości ramiennej.
Do zerwania dochodzi najczęściej przy dużym obciążeniu w fazie opuszczania ciężaru: przy wyciskaniu sztangi, ćwiczeniach na drążku, w sportach kontaktowych.
Po czym to rozpoznasz
- słyszysz albo czujesz wyraźny trzask w obrębie klatki piersiowej lub barku w momencie urazu,
- w miejscu urazu pojawia się obrzęk i siniec, a zarys mięśnia na klatce piersiowej albo pod pachą wyraźnie się zmienia,
- boli, gdy próbujesz przycisnąć ramię do boku, na przykład niosąc teczkę pod pachą.
Dlaczego nie warto z tym czekać
Oderwane ścięgno z czasem obkurcza się razem z mięśniem, który cofa się i traci pierwotną długość oraz elastyczność. Po kilku tygodniach mięsień jest już na tyle skrócony, że nie da się go dociągnąć z powrotem do miejsca przyczepu.
Im wcześniej zostanie postawiona diagnoza, tym większa szansa na przytwierdzenie ścięgna na swoje miejsce do kości. Ramię operowane wcześnie odzyskuje siłę znacznie częściej niż to, z którym czekano tygodniami.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji i USG, które pokazuje, czy zerwanie jest częściowe czy całkowite, jak bardzo mięsień zdążył się cofnąć i jaki dystans będzie trzeba pokonać podczas naprawy. Im wcześniej postawimy diagnozę, tym łatwiej w ramach operacji odtworzyć ścięgno w jego naturalnej długości, zanim zdąży obkurczyć się i zabliźnić.
Przy niewielkich, częściowych uszkodzeniach u osób mniej aktywnych fizycznie wystarcza zwykle leczenie zachowawcze i rehabilitacja przywracająca siłę mięśnia.
Przy zerwaniu całkowitym, zwłaszcza u osób aktywnych sportowo, operujemy: odnajdujemy oderwane ścięgno, uwalniamy je z blizn i przyszywamy z powrotem do kości ramiennej z użyciem specjalnych kotwic. Im krótszy czas od urazu do zabiegu, tym łatwiej przywrócić ścięgnu jego pierwotne napięcie.
Cel jest jeden: klatka piersiowa i ramię, które odzyskują dawny kształt i siłę.
Umów konsultację
Jeśli podejrzewasz u siebie taki uraz, nie czekaj, bo z każdym tygodniem operacja staje się trudniejsza. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, jak poważne jest zerwanie i powiemy, czy wystarczy rehabilitacja, czy potrzebny jest zabieg.

