← Wszystkie tematy
Rozmowa pacjentów

3 Wypowiedzi · Ostatni wpis: 24.06.2013 20:56

Strona 1 z 1

An ·

Jestem po operacji 1,5 roku, ogólnie jestem zadowolona bo bylo gorzej i do tego brzydko. Niestety nie mogę założyć wszystkich butów np. takich (typu balerinki) które kończą sie w miejscu kiedyś odstającej kości i na obcasie(ale i tak rzadko chodzę). W prawej stopie odrosła mi minimalna kosteczka którą widać i niestety trochę boli. Moje nastawienie byłoby bardziej entuzjastyczne gdybym miała przekonanie, ze lekarz przykłada się do każdej operacji i robi wszystko z dokładnością i zaangażowaniem. Niestety miałam inne wrażenie, byłam jako ostatnia czyli chyba siódma. Moje stopy były zszyte jakby lekarz był na wyścigach. Niestety teraz trochę to widać. No i ogólnie chyba klinika idzie na ilość a nie na jakość. Codziennie 7 operacji przechodzi w rutynę a za taka kasę pacjent powinien miec poczucie indywidualności, że lekarz dołożć wszelkich starań, Tak by pacjent był zadowolony nie po miesiącu czy roku tylko przynajmniej po 5 czy10 latach, wtedy można nazwać swoją pracę sukcesem. Gdybym miała robić operację jeszcze raz pewnie taż bym zrobiła tylko przed operacją porozmawiałabym z llekarzem żeby bardzo sie postarał, ponieważ obrażam go wielkim zaufaniem i żebym nie musiała w przyszłości żałować tego kroku. Życzę Wszystkim pracownikom i lekarzowi świeżego spojrzenia i indywidualnego zaangażowania względem każdego pacjenta który przychodzi z nadzieją i ze swoimi oszczędnościami.

B.L. ·

Od pierwszej operacji minął rok ,od drugiej, która była ,,poprawką pierwszej ,, w niedzielę minie pół roku.W tym przypadku to nie jest sukces ani mój ani Doktora. Też byłam ostatnią w danym dniu pacjentką ,operacja chyba nie była zbyt skomplikowana - taka była opinia jak wychodziłam,ze szpitala po operacji. Początkowo wszystko przebiegało tradycyjnie- opieka telefoniczna Pani Małgosi- kontrolne wizyty wszystko goiło się dobrze aż nastąpił przełom -Gdy inne pacjentki po trzech miesiącach powoli zapominały o operacjach i wracały do prawie normalnego życia u mnie zaczęły się nowe obrzęki i ból,że nie można było ani spać ani specjalnie chodzić -dobrze że to było lato to przynajmniej można było chodzić w sandałkach. Próby rozwiązywania problemu przy pomocy środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych nic nie dały - doktor podjął decyzję o powtórnej operacji. Okazało się ,że trzeba wyjąć implanty bo noga ciągle boli a implanty na zdjęciu rtg wyglądają jakby się powypinały z kości. Druga operacja była mniej inwazyjna niż pierwsza ,bo nie było cięcia kości ale nie mogłam chodzić przez półtora miesiąca /kule/a noga boli do tej pory .I co najgorsze nie wiele jest butów w których mogę chodzić -najlepiej jest na bosaka co w naszym klimacie jest trudne. Muszę oddać sprawiedliwość druga operacja i wizyty kontrolne po niej były już bezpłatne.Reasumując ja żałuję ,że podjęłam decyzję o operacji - wydałam pieniądze , na zwolnieniu lekarskim byłam łącznie ok.4 miesięcy ,wycierpiałam się ,najeździłam się do Poznania chyba z osiem razy a noga boli cały czas . Dodam jeszcze rehabilitację,która zajęła dużo czasu i też kosztowała trochę . W tej chwili właściwie cieszę się ,że nie stało się jeszcze coś gorszego bo mógł np.zostać uszkodzony jakiś nerw

Ilona z Rudy Śląskiej ·

Jestem ponad pół roku po operacji, stopy wyglądają bardzo ładnie, nareszcie nie wstydzę się chodzić w sandałkach. Wydaje mi się, że są minimalnie szersze wg.starych butów. Najlepiej czuję się na płaskim obcasie ale i tak nigdy nie chodziłam w szpilkach, co nie znaczy, że mam obecnie jakieś większe problemy z innym typem butów. Czasami na zmianę pogody odczuwam mały ból w jednym z pięciu operowanych palców ale to nic w porównaniu z tym co było przed skomplikowanym zabiegiem -należy szybciej podejmować decyzję o likwidacji haluxsów, by nie powstały paluchy koślawe i odciski.Lekarz prowadzący wspominał o rocznym dochodzeniu do zdrowia ale ja już cieszę się efektami operacji. Mam nadzieję ,że tak będzie zawsze i polecam tę klinikę wszystkim znajomym.