Łokieć, który boli, sztywnieje i blokuje się w ruchu
Rano trudno Ci w pełni wyprostować łokieć, sięgając po coś z lodówki. Nalewając wodę z czajnika, czujesz i słyszysz w łokciu trzeszczenie.
Czasem ruch nagle się zacina, jakby coś utknęło w środku stawu. To nie zwykła „sztywność po nocy", która sama minie. To pewnie zmiany zwyrodnieniowe stawu łokciowego.
Co się właściwie dzieje
Łokieć działa trochę jak zawias: kości stykają się gładkimi powierzchniami pokrytymi chrząstką i ruszają względem siebie przy każdym zgięciu i prostowaniu łokcia. Gdy chrząstka się zużywa, na brzegach stawu zaczynają narastać osteofity, czyli kostne wyrośla, trochę jak rdza osadzająca się na starym zawiasie i usztywniająca jego ruch. Czasem fragment uszkodzonej chrząstki lub wyrośli odrywa się i pływa wewnątrz stawu. Taki fragment, często niewielki, potrafi się zaklinować w stawie i nagle blokuje ruch.
Najczęściej to efekt wieloletniego przeciążenia, powtarzalnej pracy ręką, sportu rakietowego, dźwigania czy choroby zapalnej. Czasem przyspiesza je dawny uraz łokcia, złamanie albo zwichnięcie. U części osób pojawia się bez wyraźnej przyczyny.
Po czym to rozpoznasz
- Sztywność lub ograniczenie ruchu łokcia,
- trzeszczenie albo „chrupanie” w stawie przy ruchu,
- nagłe zablokowanie się łokcia w połowie ruchu, jakby coś w nim utknęło,
- bóle łokcia przy ruchu, czy obciążeniu lub sporcie.
Dlaczego nie warto z tym czekać
Zwyrodniałej chrząstki organizm nie odbudowuje, a utrzymujące się tarcie dokłada kolejne uszkodzenia. Z czasem wolnych ciał w stawie przybywa, co częściej powoduje blokady czy ogranicza ruch.
Wcześnie wykryte zmiany da się spowolnić i utrzymać sprawność bez skomplikowanego zabiegu. Zaniedbany staw usztywnia się coraz bardziej, a w zaawansowanym stadium jedynym rozwiązaniem zostaje wymiana stawu na sztuczny.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji i zdjęcia RTG, które pokazuje, jak zaawansowane są zmiany, czy pojawiły się wyrośla kostne lub wolne elementy chrząstki. Często konieczne jest poszerzenie diagnostyki o tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny, aby ocenić rozległość uszkodzeń czy zaplanować dalsze leczenie.
Przy wczesnych zmianach zaczynamy od leczenia bez operacji: rehabilitacji, leków przeciwzapalnych, czasem zastrzyków podawanych bezpośrednio do stawu. Cel to zmniejszyć ból i utrzymać zakres ruchu.
Gdy to nie wystarcza, przy umiarkowanych zmianach usuwamy artroskopowo osteofity, wolne ciała i zmienioną błonę maziową przez kilka nacięć wielkości kilku milimetrów, z małą kamerą pokazującą wnętrze stawu w powiększeniu na monitorze. W najbardziej zaawansowanych przypadkach jedynym rozwiązaniem zostaje wymiana stawu na sztuczny, który przejmuje funkcję zniszczonych powierzchni.
Cel jest jeden: łokieć, który rusza się bez bólu i blokad.
Umów konsultację
Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, nie czekaj, aż łokieć będzie się niszczył dalej. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, w jakiej kondycji jest staw i powiemy, czy wystarczy leczenie zachowawcze, czy potrzebny będzie zabieg.

