Bark, który ulega deformacji po urazie

Ślizgasz się na oblodzonym chodniku i podpierasz wyprostowaną ręką, żeby nie upaść na twarz. W momencie kontaktu z ziemią czujesz ostry ból w okolicy obojczyka i słyszysz stłumiony trzask.

Ręka od razu traci siłę, a bark po tej stronie wyraźnie opada niżej. To nie zwykłe stłuczenie, które zejdzie po kilku dniach stosowania maści. To zapewne złamanie obojczyka.

Co się właściwie dzieje

Obojczyk to jedyne kostne połączenie między tułowiem a barkiem. Funkcja obojczyka jest prosta – jest ramą, która oddziela klatkę piersiową od barku. Kiedy siła uderzenia jest zbyt duża, kość pęka, najczęściej w środkowej części, gdzie jest najcieńsza. Rozpórka przestaje trzymać, a ramię razem z barkiem opada do przodu i w dół.

Do złamania dochodzi najczęściej przy upadku na wyprostowaną rękę albo przy bezpośrednim uderzeniu w bark: na rowerze, nartach, w wypadkach komunikacyjnych czy w sportach kontaktowych.

Po czym to rozpoznasz

  • ostry ból w okolicy obojczyka, który nasila się przy najmniejszym ruchu ręką,
  • widoczna nierówność, deformacja albo wyraźne wybrzuszenie pod skórą w miejscu złamania,
  • bark po stronie urazu opada niżej i przesuwa się do przodu,
  • nie jesteś w stanie unieść ręki ani niczego w niej utrzymać, bo każdy ruch natychmiast Cię boli.

Dlaczego nie warto z tym czekać

Nieleczone albo źle unieruchomione złamanie może zrosnąć się w nieprawidłowym ustawieniu, ze skróceniem lub przemieszczeniem odłamów. Wtedy bark trwale traci symetrię, a ruch ręką może być ograniczony lub bolesny.

Przy większym przemieszczeniu odłamy same się do siebie nie zbliżają, bo mięśnie przyczepione do obojczyka przesuwają je w różne strony. Im dłużej złamanie pozostaje nienastawione, tym trudniej później skorygować jego ustawienie i może dojść do braku zrostu.

Jak pomagamy

Zaczynamy od konsultacji i zdjęcia RTG, które pokazuje, gdzie dokładnie przebiega złamanie i jak bardzo odłamy są przemieszczone. Gdy złamanie jest rozdrobnione na kilka fragmentów lub przebiega w trudniejszym do oceny miejscu, uzupełniamy obraz tomografią komputerową.

Większość złamań, zwłaszcza bez znaczącego przemieszczenia, leczymy zachowawczo: unieruchomieniem kończyny i stopniową rehabilitacją przywracającą pełny zakres ruchu.

Gdy odłamy są znacznie przemieszczone, skrócone albo rozdrobnione na kawałki, ustawiamy je operacyjnie i stabilizujemy płytką lub prętem wprowadzanym do wnętrza kości, żeby obojczyk zrósł się w prawidłowej pozycji i długości.

Cel jest jeden: obojczyk, który zrasta się prosto.

Umów konsultację

Jeśli podejrzewasz u siebie złamanie obojczyka, nie czekaj, aż odłamy zrosną się same w złym ustawieniu. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, jak przebiega złamanie i powiemy, czy wystarczy unieruchomienie, czy potrzebna jest operacja.